Sprawia, że ludzie stają się zdrowymi - pisał chiński lekarz Shi Zheng Li.
Starcom i osłabionym przywraca siłę życiową - to z kolei cytat z pamiętnika polskiego jezuity Michała Boyma, który w XVII wieku prowadził w Państwie Środka działalność misyjną.
Obaj mieli na myśli żeń-szeń.
O tym, że przytoczone opinie nie były w Chinach odosobnione, najlepiej świadczy fakt, iż owego czasu setki żołnierzy cesarza chroniło tereny, gdzie rósł żeń-szeń.Tak cenna była ta roślina.
Lista dobroczynnych właściwości żeń-szenia, w które wierzyli nasi przodkowie, jest imponującą.
Oprócz ogólnego działania wzmacniającego miał on między innymi pomagać w przypadkach cukrzycy, nerwic, bezsenności, stymulować pracę serca i płuc, wzmacniać śledzionę i - co zapewne wydatnie zwiększyło jego rynkową cenę - być nadzwyczaj skutecznym afrodyzjakiem.
Dziś wiadomo, że żeń-szeń rzeczywiście wzmacnia odporność organizmu, zwiększa sprawność fizyczną, poprawia zdolność koncentracji.
Wyciągi z żeń-szenia znajdują również zastosowanie we współczesnej kosmetyce.
Wyciąg z korzenia życia - bo tak nazwano tę roślinę, coraz częściej uznawany jest za jeden z najskuteczniejszych składników kosmetycznych.